Roky Erickson i spacer z zombie

„I Walked with a Zombie” to w dorobku Roky'ego Ericksona utwór wyjątkowy. Przebój jedyny w swoim rodzaju. Niby prosty, ckliwy rock'n'roll z minimalistycznym tekstem, a ma w sobie coś takiego, co powoduje, że trudno się od niego oderwać. I chce się go słuchać raz, drugi, kolejny… Chętnie sięgali po niego również inni muzycy, nagrywając swoje wersje kompozycji. Jeśli nie słyszeliście, to najwyższa pora tę zaległość nadrobić.

15 lipca Roky Erickson kończy 70 lat. To doskonała okazja, żeby o tym muzyku przypomnieć. Warto i trzeba, bo choć w niektórych kręgach ma status wykonawcy kultowego, to u tzw. przeciętnego odbiorcy wspomnienie jego nazwiska może wywołać co najwyżej zdziwienie.

 

Ci, którzy słuchają muzyki z lat 60., mogą znać dokonania 13th Floor Elevators – amerykańskiego zespołu z Austin, który uchodzi za jednego z pierwszych przedstawicieli rocka psychodelicznego. Grali krótko – od 1965 do 1969 r. – i pozostawili po sobie cztery płyty (w tym jedną koncertową), ale w historii rocka zapisali się na stałe. I nie chodzi tylko o muzykę. Panowie potrafili zaszaleć na scenie oraz poza nią. Psychodeliczne dźwięki nie brały się wszak z powietrza – eksperymenty z LSD i innymi narkotykami były tam na porządku dziennym. Ostatecznie to właśnie one doprowadziły do zakończenia kariery 13th Floor Elevators. Bezpośrednią przyczyną końca zespołu było najpierw aresztowanie wokalisty, Roky'ego Ericksona pod zarzutem „dilerki”, a następnie uznanie go za niepoczytalnego i osadzenie w szpitalu psychiatrycznym.

 

Roky – u którego lekarze zdiagnozowali schizofrenię paranoidalną – w „psychiatryku” spędził trzy lata (podczas pobytu tam napisał tomik poezji zatytułowany „Openers”). Po wyjściu ze szpitala w 1973 roku nie myślał o reaktywowaniu „Wind na trzynaste piętro”, tylko założył nowy zespół, który nazwał Bleib Alien. Pierwszą płytę nagrał jednak dopiero w roku 1980 jako Roky Erickson and the Aliens. I tu dochodzimy do momentu, o którym było we wstępie – wydanej w 1981 r. drugiej płyty Roky'ego i Aliensów „The Evil One”.

 

Choć mało znana, to prawdziwa perełka. Nie ma tam nic z psychodelicznych eksperymentów 13th Floor Elevators. Jest dużo prościej, zdecydowanie mocniej i wyjątkowo przebojowo. Właśnie tak, przebojowo! Właściwie każdy z piętnastu numerów zawartych na płycie (mowa o wydaniu winylowym) to hit. I choć w jednych kompozycjach pobrzmiewa soczysty hard rock, w innych punk, w kolejnych surowy rock'n'roll, czy blues, a w następnych gotyk, to wszystko tworzy spójną całość. Do tego dochodzą teksty – jest o obcych, demonach, zombie, wampirach, dwugłowych psach, diabłach i duchach. Prawdziwa kopalnia pomysłów dla zespołów metalowych, punk rockowych i gotyckich – od The Misfits po Marilyn Manson.

 

To właśnie na tej płycie znalazł się utwór, który chętnie „coverują” inni. Swoje wersje nagrali m.in. R.E.M. i Alice Donut. Mowa o „I Walked with a Zombie”. Niespełna trzyminutowa kompozycja z lakonicznym tekstem – jest on jednocześnie tytułem – ma w sobie taki klimat, nieuchwytny urok i moc, że kiedy raz się ją usłyszy, to trudno później pozbyć się jej z głowy. Roky Erickson, który jeszcze nie raz musiał mierzyć się z chorobą, otarł się o bezdomność, a nawet śmierć głodową, w końcu wyszedł na prostą. I choć nagrywał kolejne płyty, jest zresztą aktywny muzycznie do dziś, to już nic równie udanego jak „The Evil One” nie wydał. Najlepszym zaś reprezentantem tego krążka jest „I Walked with a Zombie”…

Oceń artykuł: Zaloguj się, aby móc oceniać zawartość.


Komentarze (0)

Pozostałe artykuły autora

Alternative Tentacles

Kolejna „wielka” niezależna wytwórnia, która ma w swoim katalogu liczną reprezentację sztandarowych przedstawicieli tzw. undergroundu. Co ...

Rock Alternative Tentacles Dead Kennedys Jello Biafra

Dischord Records

Waszyngtońska Dischord Records – obok Alternative Tentacles, SST Records, Touch and Go Records, Sub Pop i ...

hardcore Rock Ian MacKaye Dischord Records Dischord

The Jesus Lizard – miłość do pneumatycznego młota

Kiedy pierwszy raz usłyszałem The Jesus Lizard – a było to na początku lat 90. ubiegłego ...

Rock jesus lizard Jesus Lizard The Jesus Lizard

Fucked Up, Got Ambushed, Zipped In… czyli Fugazi!

W notkach o Fugazi zazwyczaj pojawia się określenie post-hardcore. To chyba jasne, dlaczego zdecydowano się na ...

hardcore Fugazi Minor Threat Ian MacKaye Rock

Touch and Go Records

Niezależnych wytwórni płytowych można by wymienić mnóstwo, ale zaledwie kilka z nich – w porywach kilkanaście ...

Rock Touch and Go Touch and Go Records

Kochanówką między oczy

„Na czarno kwitną roślin końce/ Fioletem pokrywają się drzewa/ Parzy niebieskie słońce/ Róż się z kominów ...

TRYP Kochanówka

Pozostałe artykuły

Nico – historia muzy Andy'ego Warhola

Gwiazda Srebrnej Fabryki Andy’ego Warhola, muza, aktorka, modelka i wokalistka, która razem z zespołem Velvet Underground ...

Rock nico velvet underground lou reed postpunk aleternative folk

Kicking Against the Pricks, czyli co cover mówi o artyście

W karierze niemal każdego wielkiego artysty przychodzi taki moment, że zwraca się ku twórczości innych muzyków ...

Rock Blues gospel country dream-pop nick cave nick cave and the bad seeds

Wydarzenia

Muzyka

Artykuły użytkowników